Pierwszy krok do szczupłych ud to Twoja chęć i determinacja.

Podstawą nowoczesnej piramidy żywienia jest ruch.

Szczupłe uda da się wyćwiczyć! Regularna jazda na nartach, rolkach, łyżwach, nartorolkach(wersja letnia nart), nawet na rowerze pozwala osiągnąć upragniony cel. Rób to często, wybór jest duży, znajdź tę aktywność, która da Tobie najwięcej frajdy.

Druga sprawa: dużo, dużo spaceruj. Właściwie to chodź marszobiegiem najlepiej. Spraw sobie wycieczkę krajoznawczą, zrezygnuj w miarę możliwości z samochodu, czy ze środków komunikacji miejskiej….  Niech to stanie się Twoją codziennością. Regularność ma tutaj ogromne znaczenie.

Nie zapominaj przy tym o podnoszeniu poprzeczki, ponieważ ciało przyzwyczai się do takiego ruchu, polubi i będzie wymagało więcej! Przy marszobiegu NAPINAJ mięśnie pupy i nóg. Szybciej osiągniesz spalanie tkanki tłuszczowej i sprawisz, że pośladki nie będą wisiały.

Poza tym jedz 4-5 razy dziennie w małych ilościach. Pamiętaj o zasadzie: śniadanie sam, obiad z przyjacielem, kolacja dla wroga-to jeśli chodzi o kaloryczność i obfitość posiłków.

Zapomnij o słodyczach i fast foodach, nieprzemyślanych i przypadkowych przekąskach. Planuj swoje posiłki. Jeśli nie potrafisz sam/a odpowiednio zbilansować swoją dietę, skorzystaj z porady dietetyka, który nie tylko ułoży odpowiedni jadłospis, ale też zbada skład ciała, procentową zawartość tkanki tłuszczowej i określi prawidłową wagę ciała.

Postaw na białko-jeśli masz zdrowe nerki i wątrobę. Zadbaj o to, by spożywać go jak najwięcej (procentowo), w dalszej kolejności warzywa i węglowodany. Pamiętaj by jeść dużo błonnika. Znajdziesz go w razowym pieczywie, otrębach, warzywach. Niezbędnym składnikiem diety osób pragnących schudnąć są tłuszcze  zawierające kwasy omega 3, czyli nie zapominaj o tłustych rybach, tranie.

Pij 2 litry wody dziennie, ponieważ wpływa to na redukcję toksyn w organizmie , wzmaga drenaż limfatyczny, przyspiesza krążenie limfy i krwi, podkręca metabolizm. Ogranicz ilość soli-przyczynia się do powstawania obrzęków przez zatrzymanie wody wolnej, międzykomórkowej w ciele. Czyli wyglądamy na grubsze niż naprawdę jesteśmy. Pamiętaj,ze sól jest w prawie każdym produkcie przetworzonym, gotowym do spożycia, nawet w chlebie. Jesteśmy przyzwyczajeni do słonego smaku. Spróbuj nie solić, a poznasz prawdziwy smak produktu który jesz Chyba nie muszę wspominać, że chipsy, czy suszone kabanosy są pełne soli…  Nie pij kawy, czy mocnej herbaty. Zapomnij o alkoholu, papierosach. Mówię poważnie. Wiem, że ciężko będzie (co komu smakuje) rzucić, ale radykalne zmiany są najszybszą drogą do sukcesu. Po tych odżywkach występuje problem z krążeniem limfatycznym i obrzęki – a to nie wygląda dobrze.

Pamiętaj o profesjonalnych zabiegach w salonach zajmujących się pracą z ciałem. Istnieje szereg urządzeń, których niestety nie zastąpi nic, co mamy pod ręką w domu.

Od wielu lat naukowcy z całego świata opracowują odpowiednie urządzenia terapeutyczne pozwalające  modelować i wyszczuplać ciało. Podstawą jest masaż w podciśnieniu. Jest niezastąpiony. Przy odpowiedniej ilości powtórzeń i częstotliwości drastycznie wyszczuplić daną partię ciała. Jest fala uderzeniowa, mocno rozbijająca tkankę tłuszczową, radiowa-ujędrniająca i antycellulitowa, jest biostymulacja. Jeśli masz za duże bryczesy, których naprawdę ciężko się pozbyć, wykorzystaj moc kriolipolizy.

Rozwiązań jest naprawdę sporo, ale pamiętaj, że pierwszym krokiem jest Twoja chęć i determinacja.

„Pajączki” na nogach. Żylaki na nogach. Zapobiegaj.

Drobne, rozsiane często skupiskowo pajączki czyli rozszerzone naczynia żylne to pierwszy objaw problemów z nogami.

Gdzie szukać przyczyny?
– siedząca lub stojąca praca,
– noszenie nieodpowiedniego obuwia czy spodni o obcisłych nogawkach,
– złe nawyki żywieniowe,
– brak ruchu,
– otyłość, płaskostopie,
– zbyt częste gorące kąpiele,
– kuracje hormonalne,
– ciąża,
– uwarunkowania genetyczne.

Żylaki kończyn dolnych powstają na skutek upośledzenia drożności naczyń żylnych i wzrostu ciśnienia hydrostatycznego w ich świetle, co powoduje, że wiotkie ściany żył ulegają odkształceniu. Z czasem prowadzi to do otwierania się przetok tętniczo-żylnych i wenulizacji tętniczek (czyli wystąpienia w obrębie tętniczek przepływu charakterystycznego dla żył, a nie przepływu tętniczkowego). To dodatkowo nasila objawy zastoju żylnego i doprowadza do przemieszczenia leukocytów poza światło naczynia (tak zwana pułapka leukocytarna), gdzie ulegają one aktywacji i wydzielają wiele substancji, które powodują zapalenie i niszczenie tkanek.

Objawy:
– uczucie ciężkich nóg, które ustępuje lub zmniejsza się po odpoczynku, zwłaszcza z uniesionymi kończynami,
– drętwienie, mrowienie nóg,
– kurczowe bóle łydek, szczególnie w nocy lub w pozycji stojącej, siedzącej, przy upałach, jak również przy zwiększonej wilgotności powietrza;
– uczucie rozpierania łydek,
– ból wzdłuż przebiegu żyły,
– zespół niespokojnych nóg,
– świąd skóry.

Oglądając swoje nogi, osoba cierpiąca na żylaki może zauważyć:
– widoczne przez skórę niebieskosine zabarwione żyły o poszerzonym, krętym przebiegu (w początkowym okresie widoczne są jedynie teleangiektazje);
– obrzęk, początkowo odwracalny znikający po odpoczynku, następnie stały;
– rdzawobrązowe przebarwienia skóry, zwłaszcza na przyśrodkowych częściach podudzi;
ogniska zaniku białego (fr. atrophia blanche, łac. atrophia alba), pokryte cienkim, wrażliwym na uraz naskórkiem;
– stwardnienie skórno-tłuszczowe (lipodermatosclerosis), typowo w 1/3 dalszej podudzia;
owrzodzenie podudzi, typowo w dalszej 1/3 goleni, po stronie przyśrodkowej; w zaawansowanych postaciach może zajmować cały obwód kończyny;
– wyprysk żylakowy (wyprysk żylny, eczema venostaticum) – swędzące suche lub sączące zmiany w obrębie zmienionych tkanek, spowodowane zastoinowym zapaleniem skóry.

Nieczęstym, ale możliwym objawem żylaków kończyn dolnych jest również obrzęk limfatyczny stopy i goleni.

Jedną z form zapobiegania żylakom i zastojom limfatycznym jest masaż, który na prawdę przynosi widoczną poprawę, nie tylko w samopoczuciu masowanej osoby – likwidacja opuchnięć i skurczy nóg, jak również efektowną poprawę jędrności skóry, co nasze Panie  szczególnie lubią.

Wszystkie Panie gorąco zachęcamy do regularnych masaży. To działa i pomaga :).

Ewelina “zgubiła” 46 cm !!! – Wywiad. Przeczytaj. Zainspiruj się.

Dlaczego zdecydowałaś się na masaże w Salonie Venus? Z jakim rozmiarem rozpoczynałaś proces?
Mam na imię Ewelina i na początku tego roku ważyłam 93 kg przy wzroście 164 cm.

Nosiłam rozmiar ubrań 44/46.

Byłam załamana i przerażona, że za chwilę wynik na wadze będzie trzycyfrowy, a o modnych ubraniach mogłam tylko marzyć, na mnie od dawna nic nie leżało tak jak bym chciała 🙁 kupowałam tylko luźne tuniki aby maskować odstający brzuch…
Obiecałam sobie, że zrobię wszystko aby wrócić do prawidłowej wagi, tej z liceum (ważyłam 57 kg i wtedy najlepiej ze sobą się czułam ). Zaczęłam zapisywać co i kiedy jem – starałam się znaleźć przyczynę mojej otyłości.
Zaczęłam też więcej czytać o tym jak z głową się odchudzać.
Bałam się że pomimo że schudnę moje ciało będzie nadal nieatrakcyjne- bałam się zwisającej skóry i utraty jędrności. Wiedziałam że sama nie dam sobie rady.

Przyjaciółka poleciła mi dietetyka, oraz wizytę w salonie Venus. Posłuchałam jej:)

Jak zmieniło się Twoje życie dzięki szczuplejszej sylwetce?
Uważam, że lepszej decyzji nie mogłam podjąć. Co prawda jeszcze trochę mi zostało kilogramów do zrzucenia , ale jestem tak blisko celu. Teraz noszę rozmiar ubrań 38/40 i ważę 72 kg. Czuję się pełna energii, atrakcyjniejsza. Polubiłam siebie

Jak znajomi reagują na twoją nową sylwetkę?
Moi znajomi są pod wrażeniem tego jak szybko udało mi się schudnąć, oraz że pomimo tak dużej redukcji masy mam piękne i jędrne ciało a w dodatku bez cellulitu:)

Lubisz przychodzić do Salonu Venus?
Lubię. Panuje tutaj bardzo miła atmosfera. Dziewczyny są zawsze uśmiechnięte – nawet wtedy, gdy „znęcają się” nad moim ciałem. Każdy zabieg i metodę jego działania zawsze mi szczegółowo wyjaśniły.
Wiem, że jestem w dobrych rękach.

Cellulit kobietą jest

Cellulit, czyli nierównomierne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, wody i produktów przemiany materii wpływa na powstawanie obrzęków, które blokują prawidłowy przepływ krwi i limfy, a co za tym idzie blokują dostarczanie tlenu, składników odżywczych do komórek i odprowadzanie z nich toksyn.

Obrzęknięte tkanki uciskają na naczynia krwionośne, powodując zaburzenie mikrokrążenia w skórze i tkance podskórnej, a to z kolei powoduje niedokrwienie komórek tłuszczowych. Z braku tlenu i składników odżywczych wytwarzają one i gromadzą w swym wnętrzu substancje toksyczne.

Tym sposobem adipocyty mogą zwiększać swe rozmiary nie tylko gromadząc tłuszcz, ale również toksyczne odpady metaboliczne. Dlatego właśnie początki „skórki pomarańczowej” mogą pojawiać się już u młodych, szczupłych dziewczyn. Pojedyncze komórki tłuszczowe mogą z czasem powiększać swe rozmiary aż 10-kronie, co jest widoczne w postaci charakterystycznych grudek na skórze.

Na powstawanie cellulitu również ma wpływ krążąca po organizmie limfa, która zbiera substancje toksyczne i odprowadza je do węzłów chłonnych, skąd są transportowane do nerek i usuwane z organizmu. To, czy układ limfatyczny dobrze funkcjonuje, zależy w dużej mierze od sprawności i elastyczności tkanki łącznej. Jeśli jest zbyt miękka i przepuszczalna, toksyny, zamiast wędrować do węzłów chłonnych, wnikają w inne tkanki np. gromadzą się w komórkach tłuszczowych. Tak więc sprawny układ limfatyczny pomaga w usuwaniu toksyn z komórek tłuszczowych, a więc pośrednio zapobiega powiększaniu się cellulitu.

Dochodzi do powstawania stanu zapalnego.

Co wpływa na powstawanie cellulitu?

  • zaburzenia hormonalne
  • przyjmowanie antykoncepcyjnych leków
  • nadmiar estrogenów
  • zbyt gorące kąpiele
  • stres
  • nadmierne spożywanie węglowodanów, soli oraz żywności wysoko przetworzonej
  • wszystko co utrudnia krążenie, a więc ciasne ubrania, siedzący tryb życia, buty na wysokim obcasie, a nawet wady postawy
  • genetyczne predyspozycje

Kiedy jesteśmy najbardziej narażone na powstawanie cellulitu?

  • w okresie dojrzewania u kobiet przybywa ilość komórek tłuszczowych. Jest to zjawisko normalne, gdyż organizm dojrzewającej kobiety musi zgromadzić pewną ilość tłuszczu, by rozpocząć regularne cykle menstruacyjne.
  • w okresie ciąży organizm zbiera zapasy energii w postaci tłuszczu, aby przygotować się do 9 miesięcy oraz późniejszej produkcji pokarmu.
  • po menopauzie jajniki przestają wytwarzać hormony, a ich niedobór przynajmniej częściowo wyrównuje tkanka tłuszczowa.

Estrogeny, mają też wpływ na elastyczność i charakterystyczną dla kobiet strukturę tkanki łącznej. U mężczyzn włókna kolagenu i elastyny układają się jak siateczka i mocno podtrzymują komórki tłuszczowe oraz naczynia krwionośne. Natomiast u kobiet kolagen i elastyna układają się równoległe, dzięki temu tkanka łączna kobiet jest bardziej elastyczna i rozciągliwa i jest w stanie pomieścić dziecko w czasie ciąży. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej po porodzie zostaje porozciągane, nierówne ciało. Pozbijane w twarde grudki komórki tłuszczowe mogą łatwo przesuwać się między włóknami kolagenu i elastyny, deformując tkankę łączną, która stopniowo twardnieje i traci elastyczność. Stwardnienia te mogą uciskać na zakończenia nerwowe w skórze, dlatego cellulit w zaawansowanym stopniu może powodować ból.

Jest różnica prawda?

porównanie: z cellulitem i bez.

Prawda, że ładniej nam bez niego?

Cellulit dzielimy na 3 sposoby:

W zależności od stopnia zaawansowania, czyli stadium 0, 1, 2, 3, gdzie:

  • zero oznacza gładką skórę,
  • jeden to gładka skóra, kiedy nie dotykamy, ale w teście szczypania pojawia się charakterystyczna grochowatość skóry,
  • dwa,czyli gładkość przy leżeniu, ale kiedy stoimy nierówności skóry widoczne są przy napięciu mięśni,
  • trzy – symptomy widoczne w każdej pozycji, nie trzeba napinać mięśni, skóra jest wyraźnie zdeformowana.

Według stopnia ukrwienia. Istnieją urządzenia do badań termograficznych tkanki. Badania te określają stan cellulitu bazując na 4 stopniowej skali:

  • jeden – nadmierna przepuszczalność naczyń włosowatych – wygląda jak plamki, kropki, marmurek,
  • dwa charakteryzuje się większymi skupiskami – czyli większym obszarem niedokrwionym,
  • trzy to bardzo słabe krążenie, gdzie obserwujemy grudy i czarne dziury – obszary mocno niedokrwione,
  • cztery to obszary ciemne, hipotermiczne.

Cellulit dzielimy też biorąc pod uwagę jego budowę i skład tkanki:

  • cellulit wodny – zaburzone krążenie krwi i limfy powoduje zatrzymanie wody w tkankach (naciśnięta palcami skóra jest obrzęknięta i napięta). Cellulit wodny można łatwo usunąć za pomocą prostych masaży, ruchu, zmiany odżywiania.
  • cellulit tłuszczowy – powstaje w wyniku przybrania masy ciała lub zastoju mikrokrążenia. Dzieli się na dwa stadia:
    • stadium mikro-grudek. Grudkowata skóra wygląda jak kalafior (wyczuwalne grudki w głębszych warstwach)
    • stadium makro-grudek. Podskórne grudki, bolesne i wyczuwalne (średnica grudek 1 – 10 mm).

Dodatkowo tę niechcianą przypadłość  dzielimy jeszcze ze względu na konsystencję:

  • Odmiana twarda – jest ona charakterystyczna dla młodych, uprawiających sport kobiet, gdzie skóra jest napięta, jędrna, a ciało zbite. W teście szczypania występują grudki. Całość jest zbita i gęsto upakowana.
  • Odmiana wiotka – występuje u kobiet starszych, po 40 roku życia, gdzie kolagen nie jest już tak sprężysty. Charakterystyczny dla kobiet nie uprawiających sportu, o wiotkiej skórze i tkance podskórnej. Zaburzenia krążenia mogą objawiać się teleangiektazjami i żylakami. Często jest następstwem niewłaściwie leczonej postaci twardej.
  • Odmiana obrzękowa – charakteryzuje się ociężałością nóg, jest bolesna, stosunkowo rzadko spotykana, wymaga leczenia.
  • Odmiana mieszana – w której kobieta posiada cellulit każdego rodzaju, bardzo częsta przypadłość.

Cellulit początek

Trochę tłuszczyku każda z nas musi mieć, ale istnieją normy, które mówią, że u zdrowej, dorosłej kobiety ilość tłuszczu nie może przekraczać 25-28%. Mało – nie mało 🙂

Pod naskórkiem i skórą właściwą znajduje się warstwa podskórna, która prawie w całości składa się z tkanki tłuszczowej, kolagenu, elastyny i naczyń krwionośnych.

Jeżeli nie ma żadnych zaburzeń w gospodarce hormonalnej, problemów z niezdrowym odżywianiem, czy nadmiernym stresem to właściwie tutaj możemy zakończyć opis tkanki podskórnej. Nawet jeżeli kobieta jest otyła, czyli zawartość procentowa tłuszczu wynosi sporo powyżej 33% to jedynym problemem będą tylko nadmierne gabaryty.

Ale niestety nie jest tak pięknie. Dzisiejsza rzeczywistość: sposób odżywiania, tempo życia, zanieczyszczone powietrze wpływa na to, że niezależnie od wieku, czy tez ilości tkanki tłuszczowej problem cellulitu dotyczy prawie każdej kobiety.

Na zewnątrz wygląda to tak, jakby ciało było pofałdowane, nierówne, z ubytkami, dołami w tkance, by zaraz potem nastąpiło wypiętrzenie. Często wygląda też jak skórka pomarańczy. Czasami jak kalafior. Występuje na całym ciele, najczęściej na udach, pośladkach, brzuchu, ramionach..